Ale się u nas działo....

13:27:00

Jej ! Mówię wam, rewolucja na całego. Wracamy po roku, wszyscy cali i zdrowi, ale się tyle działo, że sam nie wiem od czego zacząć. Muszę wypunktować, bo moja mała łepetynka nie ogarnia tej całej rewolucji:

  • Przeprowadziliśmy się :) I mam teraz dla siebie aż dwa pokoje do rozrabiania, dodatkowo mogę również biegać w holu i kuchni, a jak pancia ma mnie dość, to ucieka sobie na antresolę a ja grzecznie czekam aż zejdzie żeby znowu z nią powariować. A tak poważnie, to ta cała przeprowadzka zajęła nam rok. Remontowałem, malowałem, bo oczywiście musiałem dopilnować wszystkiego, składałem meble, wnosiłem, przenosiłem, wyrzucałem i w ogóle wszystko robiłem JA :) Strasznie jestem tym zmęczony, a już w ogóle trochę pancia przesadziła, bo mieszkamy teraz na poddaszu i biegam codziennie po schodach, co co prawda nie jest złe dla mojej kondycji, no ale ale, przecież powinna mnie wnosić, prawda? No właśnie, tak myślałem, że wszyscy podzielą moje zdanie....
  • Panci rodzice mają husky, koleżankę niby moją. Jaka to koleżanka co mnie bije? I przewraca? I niby, że się chce bawić, ale jak przyniesie kalosze panci taty i je przy mnie rozrywa, to co to za zabawa? Albo jak altankę zjadła, a później wszystkie rzeczy z tej altanki też? I oni sobie pewnie myślą, że to moja wina, a ja co? A ja niewinny, jak zawsze aniołek, grzeczniutki i wszystko naj naj. Deprawuje mnie ta dziewczyna, a przecież jej nie upomnę, bo to kobieta jest....
  • Mamy nowy samochód, który idealnie nadaje się do brudzenia. Pancia idzie na zakupy a ja hop na siedzenie kierowcy, przednie łapy na kierownice, bo wiecie, przecież się trzeba prezentować, brodą smagam szyby i w ogóle jest super, bo mogę wszystko obserwować i pilnować czy pancia dobre zakupy dla mnie zrobiła. Nie wiem tylko dlaczego pancia tak nie lubi swojego samochodu, no ale może opowie kiedyś i wszystko stanie się jasne.
  • Pracuje codziennie ciężko towarzysząc pewnej pani w jej obowiązkach domowych. To znaczy ja leżę, ona gotuje. Ona leży, ja leżę. Ona czyta, ja leżę, pisze, leżę, wychodzi - idę z nią :) Strasznie jestem zmęczony i zapracowany, ale wiecie, to ciężkie czasy, trzeba spełniać należycie swoje obowiązki i w ogóle sprawować się dobrze.
Uf..... To taki wielki skrót. Mamy zamiar wrócić tutaj na dobre. Pancia powiedziała, że poprzednia witryna ją denerwowało, bo jak przepadły nasze zdjęcia, to pancia nie była pewna czy i drugi raz nie przepadną, postanowiła więc wszystko przenieść i teraz tutaj jesteśmy bezpieczni bo pancia mówi, że blogger to dobre rozwiązanie pod bloga.

Niestety niektóre nasze wpisy i strony przepadły bezpowrotnie. Ale mamy zamiar kontynuować internetowe istnienie. Wasze komentarze pozostały, większość zdjęć również. Już niedługo pokaże wam moje mieszkanko no i będziemy się kąpać, strzyc, biegać i wiecie, to co wcześniej, tylko w trochę innym miejscu.

Tak się znowu zmęczyłem, że idę prosto do spania. Aaaaaaa, i wiecie, w łóżku czasami śpię. O właśnie tak:


You Might Also Like

0 komentarze

Popularne

Ostatnie komentarze

nowy gadżet komentarzy